Kupno samochodu używanego – bez warsztatu ani rusz

Kupno samochodu używanego - bez warsztatu ani rusz

Zakup używanego samochodu to w Polsce standard – wciąż wielu z nas nie może pozwolić sobie na nowy egzemplarz z salonu. Rynek jest pełen pojazdów importowanych z najróżniejszych stron Europy, a zwłaszcza od naszego zachodniego sąsiada – Niemiec. Co koniecznie trzeba sprawdzić przed zakupem? Jak nie wpaść na tak zwaną „minę”? Dowiecie się tego z niniejszego artykułu.

Wybór marki i modelu

Wybór samochodu, zwłaszcza, jeżeli to nasz pierwszy samochód, nie jest wcale taką prostą sprawą. Nie ważne czy przewidywany budżet to 5, 10 czy 20 tysięcy złotych – z pewnością na popularnych serwisów sprzedażowych takich jak OtoMoto czy OLX znajdziecie dziesiątki, jeśli nie setki egzemplarzy w wybranych widełkach. Czy są jakieś generalne zasady, których należy się trzymać? Po pierwsze, jeśli auto jest bardzo popularne, szansa trafienia na wadliwy egzemplarz znacznie wzrasta. Mowa tutaj o takich pojazdach jak Audi A4, Volkswagen Golf, Passat czy kilka starszych modeli BMW. Dlaczego tak się dzieje? Jeśli dany model jest bardzo pożądany na rynku, rośnie liczba handlarzy, którzy sprowadzają go z zagranicy, gdyż wiedzą, że szybko znajdą nabywcę. Bardzo rzadko zdarza się, że auto ściągane spoza Polski nigdy nie miało żadnego incydentu. Wręcz przeciwnie – import aut po przejściach i doprowadzanie ich do stanu względnej używalności to nad Wisłą bardzo popularna praktyka. Dlatego też decydując się na „Niemca” trzeba potroić uwagę i prześwietlić go na dziesiątą stronę.

Elementarz kupna używki

W pierwszej kolejności poprośmy o nr VIN. Można go „rozkodować” np. na stronie AutoBaza i poznać historię pojazdu. Jeśli kiedykolwiek likwidowana była przez ubezpieczyciela szkoda, znajdziecie to w raporcie. Każdorazowo powinno się sprawdzać upatrzony egzemplarz w warsztacie. Cena usługi sprawdzenia pojazdu waha się pomiędzy 100 a 200 zł. Warto dopytać co dostaniemy za te pieniądze. Dobrze jest sprawdzić podwozie pod kątem rdzy i usterek, silnik pod kątem wycieków, podłączyć auto do komputera i prześledzić historię błędów. Dobrze też jest sprawdzić lakier – może to dać odpowiedź, czy coś było przy aucie „majstrowane”. Warto kierować się zasadą, że lepiej jest zainwestować w sprawdzenie auta i go nie kupić, niż kupić bez sprawdzenia i bardzo nieprzyjemnie się rozczarować. Historie, w których po zakupie za przykładowo 8 tys. zł pojazdu konieczne było dołożenie do niego kolejnych 4-5 tys. u mechanika nie należą do rzadkości. Czy 200 zł na warsztat przed zakupem to w takiej perspektywie wiele? Odpowiedzcie sobie sami.

Najnowsze wpisy

Rozrząd na pasku i na łańcuchu - wady i zalety

Rozrząd na pasku i na łańcuchu – wady i zalety

Wokół napędu wałka rozrządu narosło wiele mitów. Obiegowa opinia głosi, że łańcuszek rozrządu jest trwalszy, „bezobsługowy” i niezawodny. ...
Przygotowanie auta do sprzedaży

Przygotowanie auta do sprzedaży

Nadszedł czas, żeby rozstać się ze swoim samochodem? Każdy sprzedawca chce, aby cena za zbywany samochód była jak ...
Kupno samochodu używanego - bez warsztatu ani rusz

Kupno samochodu używanego – bez warsztatu ani rusz

Zakup używanego samochodu to w Polsce standard – wciąż wielu z nas nie może pozwolić sobie na nowy ...