Korekta lakieru czy warto robić to samemu

Korekta lakieru czy warto robić to samemu

Piasek, drobne kamyczki, myjnia automatyczna czy przypadkowe otarcie o żywopłot – te i wiele innych czynników powodują, że na karoserii samochodu pojawiają się mikrozarysowania, przez które lakier traci swój naturalny blask i atrakcyjny wygląd. Można dokonać jego korekty, czyli przeprowadzić proces polerowania. Zanim jednak się na to zdecydujemy, należy zadać sobie podstawowe pytanie – robić to samemu czy zdać się na specjalistów? 

Kilka słów o naturze lakieru 

W ogromnej większości lakier na karoserii samochodu składa się z kilku warstw: podkładu, cienkiej warstwy lakieru bazowego, który jest jednocześnie nośnikiem koloru, oraz względnie grubej warstwy lakieru bezbarwnego. Zewnętrzna warstwa lakieru bezbarwnego jest bezpośrednio narażona na wszelkie czynniki zewnętrzne, które oddziałują na karoserię: preparaty czyszczące, sól drogową, ptasie odchody, piasek i drobne kamyczki, gałązki czy też szczotki w myjni automatycznej. Trzeba wiedzieć, że lakiery ciemne optycznie niszczą się szybciej, niż jaśniejsze. Dzieje się tak, ponieważ rysy na lakierze bezbarwnym mają kolor biały lub szarawy. Z tego względu jasne lakiery będą dłużej wyglądały ładnie. 

Polerowanie lakieru – trudniejsze niż się wydaje

Może się wydawać, że korekta lakieru przez polerowanie to bułka z masłem.  Nic bardziej mylnego. Przede wszystkim, trzeba zaopatrzyć się w polerkę elektryczną – bez niej, niewiele da się zrobić.  Trzeba również nabyć pastę polerską oraz kilka ściereczek z mikrofibry. Dobrym pomysłem jest również dokonanie pomiaru grubości lakieru, aby choć w przybliżeniu zorientować się z czym mamy do czynienia. Korekta rzędu ok. 10 mikrometrów przy grubości lakieru ok. 40 mikrometrów jest już dość głęboką korektą. 

Przed polerowaniem, koniecznie należy dokładnie wyczyścić karoserię, gdyż nawet mała drobina piasku, która przyczepi się do wirującego pada polerki będzie rysowała lakier, zamiast równomiernie go korygować. 

Kiedy auto jest już dokładnie wyczyszczone, można brać się do pracy. Nie jest to jednak takie oczywiste. Trzeba dobrać pad, czyli nakładkę na maszynę polerską, odpowiednią pastę oraz obroty maszyny. Im delikatniejsze pasty i bardziej miękkie nakładki, tym praca będzie bezpieczniejsza, ale zarazem wolniejsza. Jednakże stosując nawet trochę twardsze nakładki, bardziej ostre pasty czy zbyt wysokie obroty narażamy się na ryzyko przypalenia lakieru, albo pozostawienia na nim tzw. hologramu. 

Biorąc pod uwagę, że narzędzia i specyfiki do polerowania kosztują swoje, a przy pracy polerskiej łatwo jest o błąd i poważne uszkodzenie karoserii, samodzielne przeprowadzanie tego procesu nie jest najlepszym pomysłem. Decydując się na usługi specjalistów mamy pewność, że skorygowany lakier będzie piękny jak nowy, bez żadnych defektów i przypadkowych uszkodzeń.  

Najnowsze wpisy

Ubezpieczenie na życie w dobie-pandemii

Ubezpieczenie na życie w dobie pandemii

Pandemia choroby COVID-19 wywoływanej nowym rodzajem koronawirusa SARS-CoV-2 trwa już miesiące, a nadchodzący sezon grypowy wzmaga obawy i ...
Półoś napędowa jak jeździć żeby przetrwała dłużej

Półoś napędowa jak jeździć żeby przetrwała dłużej

Półoś napędowa odgrywa jedną z kluczowych ról w układzie napędowym. Jej rolą jest przeniesienie momentu obrotowego z dyferencjału ...
Korekta lakieru czy warto robić to samemu

Korekta lakieru czy warto robić to samemu

Piasek, drobne kamyczki, myjnia automatyczna czy przypadkowe otarcie o żywopłot – te i wiele innych czynników powodują, że ...