fbpx

IRMAR

Ratujemy akumulator kablami

Problemy z rozładowanym akumulatorem kojarzą nam się głównie z zimą, jednak także w lecie nie należą do rzadkości. Działająca nieprzerwanie klimatyzacja czy włączone światła potrafią dość skutecznie pozbawić nasz akumulator mocy. A bez niej odpalenie samochodu może być nie możliwe. W takiej sytuacji najszybszym rozwiązaniem będzie „pożyczenie” mocy z innego samochodu. Jak to zrobić prawidłowo?

Pierwszą czynnością jest sprawdzenie, gdzie zlokalizowane są akumulatory w samochodach oraz odpowiednie zaparkowanie samochodu, który będzie naszym ratownikiem. Najważniejsze, żeby kable sięgały na odległość pomiędzy akumulatorami. Po ustawieniu aut silnik powinien zostać wyłączony.  Pierwszym kablem łączymy dodatnie bieguny akumulatorów. Następny kabel podczepić trzeba do bieguna ujemnego akumulatora, który będzie „dawcą” prądu, zaś jego drugą część o blok silnika albo inny element silnika z auta, gdzie akumulator był rozładowany. Trzeba zwrócić szczególną uwagę na to, aby nie połączyć plusa z minusem. Taka nieuwaga może prowadzić do zwarcia i w dalszej kolejności do spalenia układów elektrycznych oraz ich elementów.
Kolejną czynnością jest odpalenie silnika auta, gdzie akumulator jest naładowany. To ile będziemy ładować akumulator w dużej mierze zależy od sprzętu, jakim dysponujemy. Jeżeli posiadamy solidne, grube kable rozruchowe (np. o wartości 600 A) ładowanie będzie procesem relatywnie krótkim. Szybciej ładować się będzie akumulator, który ma akumulator o mniejszej mocy niż ten naładowany. Przyspieszyć ładowanie możemy też nieco podkręcając obroty odpalonego silnika od czasu do czasu (do wartości obrotomierza ok. 1500).

Jeżeli po kilku minutach  rozrusznik zaczyna kręcić, ale nie jest w stanie odpalić – musi jeszcze uzbroić się w cierpliwość.  Gdy już uda nam się wskrzesić rozładowany akumulator nie powinniśmy od razu gasić silnika. Nasz akumulator jest jeszcze bardzo slaby i zalecana jest co najmniej kilkunastominutowa jazda, żeby go mocniej naładować.

 

zygmunt napisał(a):

To że akumulator nie trzyma prądu musi mieć swoją przyczynę. U mnie był to niesprawny alternator. Pojechałem do warsztatu http://elektrostart.pl/ gdzie wymieniono niesprawnę części. Dostałem też roczną gwarancję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*