IRMAR · Serwis samochodowy Kraków

Wakacyjne usterki. Jak nie dać się zaskoczyć?

Samochód osobowy w naturalnym otoczeniu

Czekaliśmy na to cały rok. Urlop wywalczony: dwa tygodnie tylko dla siebie i rodziny. Przed wyjazdem auto przeszło kontrolę w warsztacie, więc w trasie nic nie powinno zaskoczyć? Niestety, różnie bywa. Czy każda usterka oznacza pomoc drogową i zepsute wakacje? Niekoniecznie.

Wiele drobnych usterek usuniesz sam. Wystarczy znać podstawy budowy auta i wozić zestaw najważniejszych narzędzi i części.

Pechowa sytuacja numer jeden: uchodzi powietrze z koła. Bez sprawnego koła dalej nie pojedziesz, więc nie wyjmuj zapasu, żeby zrobić miejsce na bagaże. Wymianę zacznij od wstępnego poluzowania śrub. Jeśli są dokręcone za mocno, pomoże przedłużka do klucza. Potem podnieś auto lewarkiem. Po założeniu koła zapasowego albo dojazdowego dokręć śruby wstępnie, a do końca dopiero po opuszczeniu auta na ziemię. Na kole dojazdowym nie przekraczaj 70–80 km/h.

Jeśli w czasie jazdy przestaną działać wycieraczki, przyczyną może być spalony bezpiecznik. Skrzynka z bezpiecznikami jest często w pobliżu kolumny kierownicy. Bez zapasowych możesz tymczasowo pożyczyć bezpiecznik z mniej ważnego obwodu – ale koniecznie o tej samej wartości. Jeśli nowy też się przepali, najpewniej jest zwarcie i trzeba jechać do warsztatu.

W trasie może też zapalić się kontrolka poziomu oleju. Zatrzymaj auto, wyłącz silnik i odczekaj kilka minut, aż olej spłynie, a potem sprawdź poziom bagnetem. Jeśli brakuje, uzupełnij i powtórz pomiar po kilkudziesięciu kilometrach. Czerwona kontrolka ciśnienia oleju to co innego – z nią dalej jechać nie wolno. Przed długim wyjazdem dobrze mieć za sobą wymianę oleju i filtrów, zwłaszcza gdy zbliża się jej termin.

W trasie lubią się też przepalać żarówki – oczywiście w najmniej odpowiednim momencie. Zapasowe dobrze mieć w schowku. Niestety w części aut wymiana jest zaskakująco trudna; w skrajnych przypadkach trzeba zdjąć zderzak. W większości samochodów to jednak proste, choć wymaga trochę wprawy.

Przygotowanie do wyjazdu – co sprawdzić w aucie?

Wielu usterek w trasie da się uniknąć, sprawdzając auto kilka tygodni przed wyjazdem. Zostaje wtedy czas na naprawę bez pośpiechu. Przed wakacyjnym wyjazdem sprawdź:

  • hamulce – grubość klocków, stan tarcz i płyn hamulcowy; pedał, który zbyt lekko wpada w podłogę, może oznaczać zapowietrzony układ,
  • opony – ciśnienie dopasowane do obciążenia auta i stan bieżnika; zużyta opona gorzej odprowadza wodę, a na jednej osi powinny być opony tego samego rozmiaru i typu,
  • płyny – chłodzący, hamulcowy, olej silnikowy i płyn do spryskiwaczy,
  • wycieraczki – letnia burza potrafi zaskoczyć, a zużyte pióra rozmazują wodę,
  • oświetlenie – wszystkie światła, także stop i kierunkowskazy,
  • apteczkę – uzupełnioną i z aktualnymi datami ważności.

W upale sprawna klimatyzacja chroni nie tylko komfort, ale też koncentrację kierowcy. Gdy słabo chłodzi albo z nawiewu czuć stęchliznę, przed wyjazdem zleć serwis klimatyzacji.

Wyjazd samochodem za granicę

Przed zagranicznym wyjazdem zaplanuj trasę i postoje. Sprawdź dopuszczalne prędkości w krajach, przez które przejeżdżasz – szczególnie na autostradach, bo nimi zwykle jedzie się najdłużej. Limity różnią się między państwami, a w Niemczech na części autostrad obowiązuje tylko prędkość zalecana 130 km/h. Za granicą policja też może ukarać mandatem, np. za przekroczenie prędkości.

Sprawdź też wymagane wyposażenie. W Polsce obowiązkowe wyposażenie samochodu to gaśnica i trójkąt, ale w innych krajach lista bywa dłuższa – mogą być wymagane m.in. kamizelki odblaskowe, apteczka czy zapasowe żarówki. W części państw za przejazd autostradą płaci się winietą.

Powrót z wakacji – zmęczenie za kierownicą

Powroty bywają trudniejsze niż wyjazd. Kierowca jest zmęczony pakowaniem, a na drogach jest tłoczno. Ani doświadczenie, ani sprawny samochód nie pomogą, jeśli za kierownicę siada niewyspana osoba. Zmęczenie jest przyczyną wielu wypadków na trasach.

Najgroźniejszy jest mikrosen – chwilowa utrata świadomości trwająca od kilku do kilkudziesięciu sekund. Auto przejeżdża wtedy bez kontroli nawet kilkaset metrów. Ostrzegają przed nim ziewanie, ciężkie powieki, częste mruganie, opadająca głowa i „zgubione” fragmenty trasy. Przy takich objawach zatrzymaj się w bezpiecznym miejscu. Krótka drzemka, ok. 15 minut, pomaga lepiej niż kolejna kawa. Postoje rób co 2–3 godziny, niezależnie od samopoczucia. Najtrudniejsze są godziny między północą a świtem oraz wczesne popołudnie.

Podróż z psem w samochodzie

Zwierzę w aucie trzeba zabezpieczyć tak samo jak bagaż. Niezabezpieczony pies przy gwałtownym hamowaniu lub zderzeniu zostaje z dużą siłą wyrzucony do przodu – zagraża sobie i pasażerom. Większego psa przewoź w bagażniku kombi za kratą lub siatką albo na tylnej kanapie w szelkach przypiętych do pasa bezpieczeństwa. Mata ochroni wtedy tapicerkę. Mniejsze zwierzęta jeżdżą w transporterach przypiętych pasem albo ustawionych za fotelem.

Planuj postoje, żeby pies mógł się napić i rozprostować łapy. Nigdy nie zostawiaj zwierzęcia samego w zamkniętym aucie w ciepły dzień, nawet na chwilę – wnętrze nagrzewa się bardzo szybko, także przy uchylonej szybie.

Każda drobna usterka w trasie potrafi wyprowadzić z równowagi. Wiele rzeczy da się jednak zrobić samemu, bez mechanika. Przygotuj się do wyjazdu, poznaj swoje auto i zaufaj trochę własnym umiejętnościom – wtedy podróż się uda.