IRMAR · Serwis samochodowy Kraków

Rynek aut po powodzi – na co zwracać uwagę, kupując okazyjnie auto z zagranicy?

Samochód osobowy w naturalnym otoczeniu

Auto po powodzi to nieszczęście na czterech kołach. Elektryka i elektronika będą się psuć bez końca, a korozja nie odpuści. Taki samochód nie ma przyszłości, bo jego naprawa zwykle się nie opłaca. Co powinno wzbudzić nieufność kupującego, jak sprawdzić, czy auto jest po powodzi, i gdzie to zrobić?

Dla nieuczciwego handlarza, który sprowadza używane auta z zagranicy, samochód po powodzi to łakomy kąsek. Młode, atrakcyjne auto można kupić bardzo tanio – od właściciela albo z aukcji ubezpieczyciela. Naprawa nie wchodzi w grę, więc handlarz maskuje ślady zalania i wystawia auto w atrakcyjnej cenie. Musi sprzedać szybko, zanim zaczną się awarie i korozja.

Scenariusz bywa podobny: młode auto, niski przebieg, niska cena. Sprzedający „nagle wyjeżdża” i potrzebuje pieniędzy, więc jeszcze opuści. Przekonuje, że sprawdzanie auta to strata pieniędzy – przecież ma wszystkie dokumenty, nawet potwierdzenia serwisu w ASO. Sprawdzenie po VIN? Też zbędne. Auto zostaje sprzedane, sprzedający znika, a kupujący zostaje z problemem i pieniędzmi wyrzuconymi w błoto. Dosłownie. Tak na nasz rynek trafiają samochody po powodzi z Francji, z USA czy z Niemiec.

Samochód po powodzi – czy warto kupić?

Nie warto. Nawet w najlepszej cenie – chyba że ktoś chce przeprowadzić generalny remont całego auta, który może przekroczyć jego wartość. Przy aucie za kilkanaście tysięcy naprawa po powodzi może kosztować dwa razy więcej niż samochód. I nie ma pewności, że wróci do pełnej sprawności. Dlaczego to takie groźne? Wyobraź sobie, że w czasie powodzi woda podnosi się o 50 cm. Niby niewiele. Typowy prześwit auta (od podłoża do płyty podłogowej) to ok. 15 cm. Co jest na wysokości od 16 do 50 cm?

  • Elementy układu zawieszenia i układu hamulcowego, w tym czujniki ABS.
  • Blok silnika, do którego przykręcone są czujniki.
  • Lampy główne i dodatkowe (przeciwmgielne, LED itd.), zamontowane w zderzaku.
  • W autach z zaawansowanymi systemami ADAS głowice radaru, zamontowane w dolnej części atrapy chłodnicy.
  • Chłodnica silnika i chłodnica klimatyzacji (skraplacz) oraz intercooler w autach z turbodoładowaniem.
  • Piasty kół i felgi.
  • Wiązki przewodów, czujniki, głośniki w drzwiach.
  • Złącza i konektory, w tym np. podłączenia przewodów masowych do karoserii auta.
  • Blachy płyty podłogowej i dolna część karoserii, z elementami zaginanymi i spawanymi.
  • Elementy układu wydechowego.
  • Wykładzina podłogowa, dolna część foteli auta.

Wszystko to ma kontakt z wodą – i to nie czystą, tylko niosącą piasek i masę zanieczyszczeń. W niektórych autach, z braku miejsca pod maską, akumulator, wlot powietrza czy obudowa filtra powietrza są umieszczone bardzo nisko. Wróćmy jednak do przykładu. Co dzieje się z autem po powodzi? Zostaje wysuszone. Ktoś powierzchownie wypierze tapicerkę i wykładzinę, żeby usunąć plamy (choć pod fotelami mogą już być białe naloty pleśni). Zapach stęchlizny przykryje mocnymi środkami zapachowymi. Jeśli silnik nie zassał wody, auto jeszcze pojeździ. Niedługo. Co się zacznie dziać?

  • Auta po powodzi mocno korodują. Woda dostaje się do wszystkich zakamarków podwozia i dolnej części karoserii, wnika między zaginane elementy podwozia i nadwozia. To wszystko będzie rdzewieć.
  • Korodować będzie płyta podłogowa, podłużnice, elementy zawieszenia i mocowania zawieszenia.
  • Na złączach elektrycznych pojawią się naloty korozji. Prąd będzie płynął coraz gorzej, aż w końcu przestanie. Co chwilę padać będzie inny odbiornik: centralny zamek, oświetlenie zewnętrzne, głośniki… Silnik będzie odpalał z trudem, bo zardzewieją punkty, do których przykręcone są oczka przewodów masowych akumulatora.
  • Wilgoć i osad zostawiony przez wodę niszczą elektronikę. Zabrudzenia na płytkach drukowanych powodują upływy prądu i zwarcia. Z czasem pojawią się problemy z układami bezpieczeństwa, komfortu i sterowania pracą silnika.
  • Gąbki w fotelach, które nasiąkły brudną wodą, nadają się do wyrzucenia – stęchlizna z nich nie zejdzie.
  • Korodować będą też zaciski hamulcowe i felgi.

Ten przykład dotyczy auta zalanego do wysokości 50 cm. W czasie powodzi woda sięga często znacznie wyżej. Naprawa auta po powodzi zwykle nie ma ekonomicznego sensu – chyba że chodzi o cenny klasyk, a właściciel nie liczy pieniędzy. Uważać trzeba też na samochody po zalaniu. Czym zalanie różni się od powodzi? Do zalania dochodzi np. wtedy, gdy ktoś zostawi otwarte okna w czasie deszczu, otwarty albo nieszczelny szyberdach, albo wjedzie w głęboką kałużę po ulewie, zamiast poczekać kilkanaście minut, aż woda opadnie.

Jak rozpoznać auto po powodzi?

Jak sprawdzić, czy auto jest po powodzi albo czy było zalane? Najpewniej – dokładnie obejrzeć je przed zakupem z rzeczoznawcą samochodowym albo w warsztacie. Raport po numerze VIN pomoże wykryć auto, za które ubezpieczyciel wypłacił odszkodowanie po powodzi. Zalania auta bez AC już w nim nie zobaczysz. Jak rozpoznać samochód po powodzi?

  • Auta po powodzi najczęściej trafiają do nas z zagranicy (z UE albo z USA), z rejonów, gdzie niedawno była powódź. Liczy się czas: auto musi zostać sprzedane, zanim zacznie się psuć.
  • Auto po powodzi jest sprzedawane w bardzo atrakcyjnej cenie, żeby szybko się go pozbyć.
  • We wnętrzu może być czuć stęchliznę z namokniętych gąbek i tapicerki.
  • Na wykładzinie mogą być widoczne zacieki.
  • Elektryka i elektronika mogą sprawiać problemy. Sprawdź stan konektorów elektrycznych, zwłaszcza w nisko położonych miejscach.
  • Auto może być poważnie skorodowane.

Całość powinien obejrzeć doświadczony mechanik. Korozja na złączach, osad pod wykładziną czy nietypowe błędy w sterownikach dużo mówią o przeszłości auta.

Chcesz uniknąć zakupu samochodu po powodzi? Sprawdź auto w IRMAR

W IRMAR wykonujemy sprawdzenie auta przed zakupem. Obejmuje ono zawieszenie, hamulce, układ kierowniczy, pomiar grubości lakieru, diagnostykę komputerową testerem KTS oraz kontrolę wycieków i ogólnego stanu pojazdu. To dobra okazja, żeby wychwycić niepokojące ślady – korozję w nietypowych miejscach czy problemy z elektryką – zanim zapłacisz za auto.