fbpx

IRMAR

Zrób to sam, czyli odmieniamy nasze felgi

Jak wiadomo Polacy to naród powszechnie uzdolniony w temacie napraw i dbania o samochód. Może w rzeczywistości nie jest to normą to jednak jest w tym micie ziarenko prawdy. Choć czasami nieodzowna jest wizyta u profesjonalnego mechanika czy lakiernika to jednak wiele rzeczy możemy zrobić samodzielnie. Mówimy tu nie tylko o podstawowych naprawach czy profilaktyce, ale też o upiększeniu wyglądu naszego samochodu. Np. możemy zadbać o wygląd naszych felg.

Kilkuletnia jazda autem może spowodować liczne rysy i otarcia na felgach. Gdy dojdzie do wgniecenia czy uszkodzenia rantu konieczna jest wizyta u specjalisty. Natomiast jeżeli powłoka jest nieco uszkodzona, to możemy ją wypolerować.

Innym sposobem zadbania o felgę jest lakierowanie. Nie zawsze jest niezbędny do tego kompresor. Lakierowanie za pomocą farb w aerozolu większości kojarzy się z prowizorką i zaciekami, ale nie musi to być regułą.

Od czego rozpocząć malowanie felg? Od wymiany kół na czas remontu… Potem warto zdjąć opony, jednak nie jest przymus bo możemy odpowiednio zabezpieczyć gumy. Konieczne będzie natomiast zdjęcie ciężarków felg, a co za tym idzie niezbędna będzie wizyta u wulkanizatora w celu wyważenia po naszej „akcji”.

Kolejna niezbędna czynność do czyszczenie. Warto to zrobić za pomocą myjki ciśnieniowej oraz przy użyciu specjalnych środków do felg. Następnie należy felgi szlifować. Tą mozolną pracę wykonujemy papierem ściernym, zaczynając od gradacji 240. Po uzupełnieniu uszkodzeń szpachlą wypełniającą. Potem możemy jeszcze raz zużyć papieru, tym razem o wyższej gradacji.

Przed samym lakierowaniem należy zabezpieczyć opony. Można to zrobić za pomocą taśmy malarskiej. Następnym krokiem jest wybór lakieru. Każdy to zrobi wedle uznania, ale jeżeli już decydujemy się na takie przedsięwzięcie to nie warto przesadnie oszczędzać. Lakier podkładowy nakładamy w 2-3 warstwach. Każdą kolejną warstwę, także innych rodzajów lakieru, nakładamy po całkowitym wyschnięciu poprzedniej. Lakier po wyschnięciu jest chropowaty, więc także go szlifujemy, tym razem drobnym papierem ściernym.

Następnie nakładamy lakier bazowy. Tutaj także stosujemy dwie lub trzy warstwy równo rozłożonego lakieru, żeby uzyskać szklistą powierzchnie. Natomiast żeby uzyskać połysk na koniec nanosimy lakier bezbarwny.

Po wszystkim felgi muszą przeschnąć kilka godzin, jeszcze tylko wizyta u wulkanizatora (niezbędne wyważenie) i można ruszać w miasto!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*