fbpx

IRMAR

Wybieramy radio samochodowe

Choć niektórzy fachowcy zalecają wsłuchiwanie się w trakcie jazdy samochodem w dźwięk silniki, albo w stuki w kołach, to jednak spora część kierowców nie wyobraża sobie jazdy samochodem bez lecącej z głośników muzyki czy słuchania burzliwych dyskusji w rozgłośniach radiowych. Koneserzy nie zawsze zadowolą się fabrycznie zamontowanymi odbiornikami i udadzą na zakupy. Na co zatem zwrócić uwagę kupując radio samochodowe?

Przede wszystkim nie powinniśmy się kierować wyłącznie ceną. Jeżeli wybierzemy najtańszy model, możemy się spodziewać, że dość szybko zacznie szwankować. Poza tym możemy mieć problem ze znalezieniem serwisu, który naprawi nam to radio w ramach gwarancji. A rynek pełen jest chińskich produkcji, wyglądem łudząco przypominających markowe produkcje. Oczywiście nie oznacza to, że na solidne radio musimy wydać krocie. Bo sprawnie działający radioodbiornik kupimy już za kilkaset złotych.

Jeżeli znajdziemy odbiorniki, na które nas stać powinniśmy się zdecydować na taki, który będzie pasował do naszego samochodu pod względem wizualnym. Poza stylistyką i podświetleniem ważna jest także możliwość podłączenia sprzętu do naszego samochodu. Aktualnie samochody zwykle są wyposażone w kości typu ISO. Jest też ewentualnie możliwość wykorzystania uniwersalnych przejściówek.

Kolejną kwestią, na którą należy zwrócić uwagę są funkcje danego radioodtwarzacza. Większość sprzętów posiada możliwość czytania płyt CD oraz plików MP3, słuchanie radia FM, wzmacniania, korekty barw. Warto sprawdzić, czy dany sprzęt posiada wejście AUX. Dzięki niemy będziemy mogli podłączyć telefon, IPoda czy odtwarzacz MP3. Bardzo przydatne jest też wejście USB. Przesyłanie na pendrive plików jest łatwiejsze niż ciągłe wypalanie płyt CD. A pamiętajmy, że polskie drogi są dla dysków bezlitosne…

 

Pamiętajmy także, że nawet najlepsze radio nie zapewni nam dobrej jakości dźwięku, jeżeli będziemy mieli słabej jakości głośniki. Zestaw głośników to kolejny wydatek od 100 zł w górę. Tu kwestia kupowania najtańszego sprzętu ma się analogicznie do radioodbiorników. Co tanie, to drogie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*