IRMAR

Kupujemy auto: jazda próbna

Jazda próbna, jak sama nazwa wskazuje, jest okazją do „spróbowania”, jak się będziemy czuć za kierownicą danego pojazdu, jak się nam nim steruje, czy wszystko chodzi płynnie. Niby kilkanaście minut i parę kilometrów nie jest to dużo, zakładając, że w danym aucie spędzimy wiele setki godzin i tysiące kilometrów, niemniej jazda próbna to bardzo istotny element zakupu samochodu i nie powinniśmy go bagatelizować. Rzadko kiedy kupujemy najtańszy t-shirt bez przymierzania, to co dopiero samochód, na który zwykle wydajemy całe swoje oszczędności albo bierzemy preferencyjny, jak zawsze, kredyt.

Jeżeli sprzedający odmawia nam jazdy próbnej, coś kręci, wymiguje się – odpuśćmy zakup od razu. Nawet jeżeli handlarz zapewnia nas „nie bój się pan nie stracisz”

Podczas jazdy próbnej powinniśmy się skoncentrować na samym prowadzeniu pojazdu, a także na dźwiękach, jakie wydaje (np. podwozie, czy układ napędowy). Samą radość z jazdy i podniecenie przed zakupowe odłóżmy na później. Żeby ostudzić emocje warto wziąć na jazdę próbna kogoś, kto nie jest emocjonalnie związany z zakupem. Obiektywnym okiem spojrzy np. dobry znajomy mechanik samochodowy (mowa o jeździe, bo sprawdzenie w warsztacie samochodowym zawieszenia, hamulców, oleju itd to także podstawowy element zakupów), który będzie w stanie mniej więcej ocenić działanie samochodu.

 

Jazda próbna powinna zacząć się jednak… zanim usiądziemy za kółko i odpalimy silnik. Zróbmy niewielkie, ale dokładne oględziny samochodu z zewnątrz. Poszukajmy wszelkich wycieków, sprawdźmy poziom oleju, zobaczmy wszelkie ryzy i ślady chemii na karoserii.

Choć jazda próbna to niemal obowiązek sprzedającego, to jednak ma także on swoje prawa. Nie dziwmy się, jeżeli poprosi nas o wylegitymowanie się, czy też okazanie prawa jazdy. My z kolei powinniśmy sprawdzić dowód rejestracyjny, aktualność badań technicznych czy ważność ubezpieczenia OC. Przecież wszelkie kary za brak ważnych i obowiązkowych dokumentów ponosi kierujący…

 

 

 

 

Pamiętajmy też, że stosowane przez komisy wyklejane tablice, które mają za zadanie imitować ich zagraniczne odpowiedniczki są nielegalne w świetle przepisów. Nawet, gdy sprzedający zapewnia o ważności OC. Wówczas jedziemy na własną odpowiedzialność.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*