fbpx

IRMAR

Zasady mycia auta w zimie

Zimno czy nie, auto wymyć trzeba. Trudno, żeby na rodzinną wizytę w święta jechać brudnym wozem… Nie wypada. Jednak myjąc auto w arktycznych warunkach trzeba robić to z głową, bo skutki niewłaściwego mycia mogą być opłakane.

Zima to bardzo nielubiany okres przez kierowców. Warunki na drodze są ciężkie, jest ślisko, ciemno, widoczność i sterowność dramatycznie spada. Zimową aurę źle znoszą także same pojazdy. A to ze względu na to, że są bardzo narażone na działanie warunków atmosferycznych. Na zmianę pada deszcz ze śniegiem, jest dużo błota, kurzu, tzw. chlapy-ciapy. Poza tym w celu zapewnienia sterowności drogi są gęsto posypane solą, piaskiem, czasem żwirem, a to ma dramatyczny wpływ na stan naszego samochodu. Pojazd jest często brudny, a to naraża go, a zwłaszcza jego karoserię na błyskawicznie przyspieszoną korozję.

Dlatego zimą powinniśmy szczególnie dbać o to, żeby auto było czyste. Jeśli temperatura nie jest mniejsza niż 2 stopnie Celsjusza, to możemy nie oszczędzać się w standardowym myciu. Wtedy nie ma obaw, że coś się stanie np. zamarzną uszczelki, czy ewentualnie inne części samochodu. Jednak jeśli jest zimniej to zaczynają się schody. Co może się stać, gdy wymyjemy auto gdy temperatura jest w okolicach 0 stopni albo poniżej? Jeśli nie dysponujemy garażem, gdzie jest w miarę ciepło możemy auto na drugi dzień zastać zamarznięte. Dlatego przede wszystkim pamiętajmy o tym, żeby po myciu auto dokładnie wysuszyć. Albo umyć jest w sposób, który daje szanse, że auto wyschnie szybko (np. myjnia parowa).

Mycia auta w zimie powinno być także bezpieczne dla nas. Z mrozem nie ma żartów, szkoda by podczas dbania o samochód samemu na starość dorobić się reumatyzmu. Dlatego starajmy się dobrze zabezpieczyć dłonie, nie usuwajmy śniegu czy lodu bez rękawiczek, nie możemy też mieć w krótkim okresie czasu kontaktu raz lodowatą, raz z gorącą wodą.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*