fbpx

IRMAR

Przygotuj auto na handel (1)

Wydawało się, że ta chwila nigdy nie nastąpi, a jednak: postanawiamy sprzedać nasz wysłużony samochód. Sprawuje się jeszcze jako tako, jednak pora na jakiś nowszy model. Stan auta, obiektywnie, jest nie najgorszy, więc liczymy, że parę złoty za niego skasujemy.

Niestety, nie liczmy na to, że bez naszych starań ktoś za nasz pojazd wyłoży fortunę. Auto do sprzedaży trzeba przygotować. Nie mówimy tu o takich trikach, jak cofanie licznika przejechanych kilometrów, tuszowanie usterek, czy maskowanie śladów udziału w karambolu. Chodzi o to, żeby auto prezentowało się przed potencjalnym kupcem najlepiej, jak się da.

Od czego zaczynamy przygotowania? Od tego, co widać na dzień dobry, czyli nadwozie. Niestety, lakier na samochodzie kiepsko znosi upływ czasu, staje się matowy, traci połysk i kolor. Kapryśna pogoda, nieodpowiednie, bo brudne szczotki na myjni samochodowej i chemiczne kosmetyki to spore zagrożenie dla naszego nie zawsze lśniącego nadwozia. Nawet po kilku latach, od wyjechania z salonu, wygląd samochodu może bardzo dobiegać od wersji zaraz po kupnie. Z w miarę nowymi autami nie ma aż takiego problemu, wystarczy czasem tylko mleczko i ścierka. Oczywiście nie zapominajmy o wcześniejszym dokładnym wymyciu pojazdu. I spłukaniu, o czym wielu kierowców zapomina. Do polerowania użyjmy miękkiej ściereczki. Polerujemy aż do uzyskania połysku.

Niestety, czasami domowe metody zawodzą. Wtedy należy skorzystać z usług lakiernika. Specjaliści dysponują zwykle profesjonalną pastą polerską. Korzystają także ze szlifierek, zakończonych miękką końcówką, Tymi narzędziami usuwają z lakieru matową warstwę. Za taki zabieg zapłacimy od ok. 150 do kilkuset złotych.

Gdy chcemy, by nasz samochód odpowiednio się „sprzedał” powinniśmy także zadbać o plastiki. Generalnie konserwacjach czarnych (plastikowych lub gumowych) elementów nadwozia nie jest zbyt trudna i skomplikowana, a daje bardzo dobry efekt. W sklepach motoryzacyjnych nabędziemy preparaty na bazie silikonu oraz olejki natłuszczające tworzywa sztuczne. Po umyciu np. zderzaka wystarczy spryskać element cienką warstwą oraz rozetrzeć szmatką. Inwestycja warta kilkanaście złotych, a bardzo skuteczna.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*