fbpx

IRMAR

Przedwiosenne komplikacje

Upragniona wiosna jest już bliżej, niż dal. Długa i męcząca, choć w tym roku niespecjalnie sroga zima powoli dobiega końca. Cieszą się z tego powodu wszyscy, z kierowcami na czele. Jednak najbliższe tygodnie to klasyczne przedwiośnie, gdzie ścierają się wpływy dwóch przeciwstawnych pór roku. A to może oznaczać dla nas pewne komplikacje.

Przedwiośnie w naszej strefie klimatycznej charakteryzuje spora dynamika. Nie jesteśmy w stanie przyzwyczaić się do jednolitych warunków. Że jest zimno, pada śnieg i drogi są śliskie – tak to nie działa. Jednak na przełomie lutego i marca wahania mogą być ogromne: od mrozów i śliskich dróg w nocy, po nawet lekki „upał” w ciągu dnia, za jaki trzeba uznać temperaturę powyżej 15 stopni, z dodatkiem kilku kresek, gdy świeci słońce, co na szczęście w ostatnich dniach nie jest wcale rzadkością.

Niestety, wiosenna, czy wręcz letnia aura to może być pułapka. Komfort jazdy samochodem w dzień jest spory, ale wieczorem, w nocy, czy nad ranem mogą pojawić się pewne problemy. Typowo zimowe. Dlatego np. nie nadwyrężajmy zbytnio naszego akumulatora, np. poprzez jazdę wyłącznie na krótkich odcinkach, bo może spotkać nas niemiła niespodzianka w postaci rozładowanej baterii.

Ostatnie tygodnie zimy to też trudne warunki na drogach. Widoczność jest niezbyt dobra – dzień jest nadal krótki, przez dużą część doby panuje mrok. Rzadkością nie jest mgła, która nie sprzyja komfortowej podróży. Swoje robi też porywisty wiatr, który nie ułatwia także jazdy. Choć akurat w naszym mieście jest bardzo wskazany, z uwagi na smog.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*