fbpx

IRMAR

Mrozy i śniegi, czyli ciężki okres dla lakieru

Śnieg, marznący deszcz, lód. Do tego wszędobylska sól, żwir, piasek. Na dodatek smog, sadza, pyły, sadza. To wszystko, czym jest atakowane podwozie naszego samochodu przez długą zimę. Dlatego niezbędne są regularne wizyty na myjni samochodowej – zaniedbany samochód wygląda nie tylko brzydko, ale też naraża lakier na trwałe uszkodzenia. Walkę z zimowymi niebezpieczeństwami powinniśmy zacząć jednak przed sezonem. Dlatego powinniśmy odpowiednio zabezpieczyć przed zniszczeniem.

Lakiernicza powłoka pojazdu jest to kilka nałożonych po kolei na siebie warstw. Podczas produkcji w fabryce podwozie najpierw jest przykrywane środkiem antykorozyjnym. Następne specjaliści malują je podkładem. W ten sposób przygotowane podłoże malowane jest kolorem, a potem bezbarwnym lakierem. Nadaje to autu połysk i ma na celu ochronę barwy.

Niestety, z biegiem czasu zewnętrzna warstwa traci swoją właściwość. Przez działanie czynników zewnętrznych, takich jak warunki atmosferyczne (zmienna temperatura, deszcz, śnieg, promienie słoneczne) lakier staje się coraz bardziej matowy. Nieprawidłowe mycie, np. przesadne szorowanie ostrymi szczotkami na myjni automatycznej generuje kolejne zarysowania. Swoje dokładają ptaki i ich odchody i uderzenia niewielkich nawet kamyczków podczas jazdy. Zima to szczególnie niebezpieczny okres dla lakieru. Z jednej strony uciążliwe warunki atmosferyczne, z drugiej „walka” z zimą za pomocą soli, która zwalcza nie tylko śnieg i lód, ale też… wszelkie elementy samochodu. Niestety, po sezonie zimowym pojazd może prezentować się dużo gorzej, niż po…

Dlatego warto wykonać szereg działań, które pozwolą nam ochronić lakier samochodu przed szkodliwymi bodźcami. Podstawowym sposobem jest woskowanie. Dzięki niemu stworzymy na lakierze lśniącą warstwę. Będzie się ona nie tylko estetycznie prezentować, ale też ochroni powłokę samochodu.

Jednak zanim solidnie wywoskujemy lakier, to musimy dokonać dokładnych oględzin: wszelkie rysy powinny zniwelowane. Niestety nie wszystkie „rany” jesteśmy usunąć w stanie usunąć sami (a nawet nie powinniśmy, jeśli nie mamy doświadczenia), wtedy należy udać się do sprawdzonego lakiernika.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*