fbpx

IRMAR

Coraz cieplej. Czy już pora na wymianę opon?

Kolejny słoneczny i ciepły weekend za nami. Mimo, że jest luty to temperatura sięgnęła kilkunastu stopni Celsjusza. W słońcu było to zapewne jeszcze kilka stopni więcej. Prognozy są dość optymistyczne. W kolejnych dniach nadal ma być dość ciepło, nagłego nawrotu zimy póki co się nie spodziewamy.

Pierwszy odruch w takiej aurze to: wymieńmy opony! Czy kilka ciepłych dni to faktycznie sygnał, że pora udać się do wulkanizatora i wymienić opony z zimowych na letnie? Odpowiemy krótko: spokojnie.

Pamiętajmy, że mamy dopiero lotu. Przed nami marzec, a jak wiadomo: w marcu, jak w garncu. Potem kwiecień, a przecież: „kwiecień-plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata”. Przysłowia są mądrością narodu i to one powinny przystopować nasze nagłe ruchy.

Po pierwsze ciepło jest głównie w dzień, gdy świeci słońce. A przecież na co dzień nie zawsze podróżujemy o godzinie 12:00, czy 14:00. Zwykle jeździmy do pracy, czyli często wcześnie rano, a wracamy późnym popołudniem, albo nawet wieczorem. Jeśli w dzień maksymalna temperatura nawet wynosi 14 stopni Celsjusza, to rano, czy w nocy jest zwykle i tak koło zera. A skoro zero stopni to wiadomo: zimno, drogi zlodowaciałe, szyby zamarznięte. A to są warunki zimowe, a nie wiosenne.

Pamiętajmy też, że nie jest wcale powiedziane, że wiosenna aura utrzyma się do kwietnia, a po niej przyjdzie zaraz lato. Wystarczy zresztą przypomnieć zeszły rok. Wtedy u progu marca mieliśmy kilkanaście stopni ciepła i słońce. jednak wystarczyło kilka dni, i sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Dlatego nie możemy wykluczyć nagłego ataku zimy. Wtedy nasze drogi znów będą białe, jezdnie śliskie, drogowcy zaskoczeni. Wówczas bez zimówek ani rusz!

Także: spokojnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*