fbpx

IRMAR

Co niszczy opony samochodowe?

Do wymiany opon jeszcze daleko, jednak dbanie o ogumienie naszego samochodu to nasz obowiązek przez cały rok. Nie ma żartów: opony, to przecież jedyny element pojazdu, który ma styczność z nawierzchnią. Odpowiedzialność jest więc ogromna. Użytkowanie opon i ich stan mają ogromny wpływ na bezpieczeństwo jazdy samochodem, sterowność i komfort prowadzenia. Dlatego oględzin gum powinniśmy dokonywać regularnie. Najpierw jednak sprawdźmy, co najgorzej wpływa na ich stan.

Przede wszystkim musimy zadbać o ciśnienie. Niestety, duża część kierowców porusza się po naszych drogach ze zbyt niskim ciśnieniem w oponach. Niestety wówczas ogumienie odkształca się dużo szybciej, niż zakładał to producent. Opony wtedy zbytnio się nagrzewają, zwłaszcza podczas dużych prędkości. Szkielet opony pracuje wtedy zbyt intensywnie. Kord tekstylny opony może zostać przerwany. Oprócz tego nieprawidłowe ciśnienie może wydłużyć drogę hamowania, zmniejszy się natomiast zwrotność pojazdu.

Kolejny czynnik mający katastrofalny wpływ na stan opon to stan naszych dróg. Jakie mamy szosy każdy widzi. Powoli się to zmienia, jednak trochę wody w Wiśle upłynie, zanim wszędzie będziemy mieli do dyspozycji drogi bez dziur. Póki co musimy jeździć po tym, co mamy. I trzeba to robić z rozwagą. Gdy wjeżdżamy w dziurę oponę spotyka nagły wstrząs, co bardzo źle działa na jej boczną powierzchnię. Jeśli nie mamy możliwości ominąć dziury, to chociaż wyhamujmy przed nią. Jak wiadomo kropla drąży skałę, i wielokrotne wjeżdżanie w dziury może się po prostu skończyć awarią. Podobnie rzecz się ma z krawężnikami. Jeśli parkujemy przy takowym wzniesieniu róbmy to, w miarę możliwości, delikatnie i z wyczuciem. Pamiętajmy, żeby nie dopuszczać, do tego, że część opony „wisi” nad krawężnikiem, bo ryzykujemy bardzo szybkim odkształceniem.

Odpowiednio użytkowane opony nie tylko sprawią, że nasza jazda będzie bezpieczniejsza i bardziej komfortowa. Po prostu będą nam dłużej służyć, co ograniczy nasze koszty podczas wizyty u wulkanizatora.

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*